Internet to potęga « Obserwuję, myślę, piszę – serwis Goldenrose

Temat: sala zabaw dla dzieci
sala zabaw dla dzieci
Miasteczko 12 tys. mieszkańców, z rozrywek dla dzieci kurs tańca w domu
kultury i płatne zajęcia karate na które chodzą nawet zdesperowane 4 letnie
dziewczynki i znam dzieci które nie pasjonują się sztuką walki ale męczą
rodziców o zapis żeby cokolwiek się działo. W grę wchodziłby jakiś średni
labirynt ze zjeżdżalnią i kulkami + drobniejsze zabawki (domki etc) , koszt
nie może być większy niż 7-8 zł/h (to nie warszawa ale i koszty najmu
mniejsze) + organizacja urodzin, balów, wypożyczalnia strojów. Zastanawiam się
jednak ciągle czy to nie za mała miejscowość. Podobna sala jest w miejscowości
15 km i kolejna 30 km.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26,101651689,101651689,sala_zabaw_dla_dzieci.html



Temat: tup... tup... :))
yeś! :)) glaś w kulki? :))

KULKI

Dwie damulki z Koziej Wólki
Kupowały w sklepie kulki,

Kupiły ich bardzo dużo,
Nie wiedząc, do czego służą.

Kulały je i turlały
Po mieszkaniu przez dzień cały,

Po stołach i po podłodze,
Aż umęczyły się srodze.

Ludzie w okna zaglądali,
Co z tego wyniknie dalej,

Aż każdy po trochu uległ
Powabom tych szklanych kulek,

Bo były to kulki szklane
W siedmiu barwach na odmianę.

Każda kulka już w zarodku
Drugą kulkę miała w środku,

Więc gdy patrzał ktoś przez chwilę,
Widział ich dwa razy tyle.

Zapytywał miejski urząd,
Do czego te kulki służą:

Do wyboru, do koloru,
Do wrzucania do otworu,

Do budowy, do uprawy
Czy, po prostu, do zabawy,

A mieszkańcy Koziej Wólki
Wykupili wszystkie kulki,

Kupili ich bardzo dużo,
Nie wiedząc, do czego służą.

Kulali je i turlali
Przez miasto, a potem dalej,

Aż je pod koniec zabawy
Doturlali do Warszawy.

www.dzieci.best.pl/Biblioteka/Brzechwa/sto_bajek/kulki.htm
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,4372670,4372670,tup_tup_.html


Temat: Warszawianki - HELP!!!!!!!!
Warszawianki - HELP!!!!!!!!
co można robić w Warszawie przez 2 dni z dzieckiem???
Mąż jedzie na szkolenie, chcę się z nim zabrać. Gdzie mogę pójść z moim 2,5
latkiem?? Jakieś zoo?? Basen z atrakcjami dla dzieci??? Miejsce zabaw - takie
z kulkami i czymś a'la małpi gaj dla 3-latków???

Gdybyście miały jakieś pomysły na pogodę i niepogodę, to podajcie miejsce (jak
możecie z adresem lub chociaż dzielnicą). Będę baaardzo, baaaardzo wdzięczna.

Dojazd raczej nie będzie problemem, bo mąż ma służbowe autko.
Nocujemy u znajomych, chyba na Tarchominie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34708,66175150,66175150,Warszawianki_HELP_.html


Temat: Częstochowa- gdzie się bawić?
Częstochowa- gdzie się bawić?
Jestem tu z dzieckiem od początku maja. Trochę zaskoxczył mnie brak ogródków
jordanowskich i sal do zabaw z dziećmi. Ciągle tu zimno więc chciałam jakoś
urozmaicić pobyt. Synek skończył 3 lata, w warszawie często chodzimy do
różnych takich miejsc. W Cz-wie była niegdyś b. fajna kawiarenka w I Al.
N.M.P. z zabawkami, kulkami, książkami itd. Teraz padła i z żalem
zobaczyliśmy, że na jej miejscu jest teraz salon Ery. Podoba mi się park pod
Jasną Górą. Gdy będzie cieplej wybierzemy się tam. Są jeszcze jakieś ciekawe
miejsca?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,606,24112199,24112199,Czestochowa_gdzie_sie_bawic_.html


Temat: urodziny w lokalu
W salach zabaw których w Warszawie jest sporo osobiście polecam:
www.kolorado.com.pl/
mis.fitmis.pl/
www.cinema-city.pl/index.php?module=cinema&action=info&cid=1061&id=8
MacDonald , Tele pizza ale taka gdzie są kulki dla dzieci.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,611,106360588,106360588,urodziny_w_lokalu.html


Temat: Gdzie są fajne Bawialnie w Warszawie?
Gdzie są fajne Bawialnie w Warszawie?
Dla dzieci ok. 2 roku życia, gdzie jest dużo interesujących dla nich i
bezpiecznych dla nich zabawek?
Gdzie najczęściej i najchętniej bawią się poza domem lecz pod dachem Wasze
maluchy?
Ja ze swojego doświadczenia mogę podzielić się informacją o:
1. Plac Zabaw w Arkadii - cena chyba 6 zeta za 1/2h (nie pamiętam), dość mały
teren i ciasno, gdy jest dużo dzieci. Z zabawek interesujące dla mojego
21-miesięcznego synka są: duży domek z otwieranymi drzwiami i oknami, małe
zjeżdżalnie, jeździki ... i to wszystko. Z zainteresowaniem wytrzymuje góra 40
min.

2. Hocki - Klocki - E'Leclerc, Ursynów, godzina za 10 pln
Bardzo fajnie i długo się tam bawi, może dlatego, że był tam tylko 2 razy i
jeszcze mu się nie znudziło
Bardzo lubi wszelkie plastykowe duże zabawki do chodzenia, domek, basen z
kulkami i wiele innych.

3. Plac Zabaw w Reducie - za darmo
Spory, wyłożony miekkimi materacami. Zabawek tylko mało, jest jedna
zjeżdżalnia ale ile można zjeżdżać? Mały więc szybko się nudzi i ucieka na
płatną już z kolei karuzelę z wieloma fajnymi pojazdami. Za 6 zeta można aż
zrobić na niej 3 okrążenia po 3 min. (wychodzi wydajniej, niż samochody za 2
zeta).

Gdzie jeszcze????


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,611,87300621,87300621,Gdzie_sa_fajne_Bawialnie_w_Warszawie_.html


Temat: sierpniowe maluszki 2002
hej,
wpadłam tylko na chwilke, bo pracy mam duzo (za duzo) (.
Co do zabaw w atkich miejscach, Zuza szaleje, uwielbia kulki, i przede
wszystkim uwielbia dzieci. Mysle ze takie miejsca są własnie dla niej. Ostatnio
jak byliśmy w Alfie, Zuza zanurzyła sie w kulkach i wyjśc nie chciała. Dla
starszych dzieci był konkurs rysowania, Zuza z radością wzięła kredki, i
próbowała się wcisnąc ze swoimi bazgrołami w kartki innych dzieci. Jest bardzo
odważna sama wszystkich zaczepia, i bardzo wesoła. Fajny ten mój brzdąc- choć
ostatniej nocy tak nie myślałam (obudziła sie o 3 i zasnęła o 5,30).
widze, że organizujecie małe spotkanko, niestety nie mieszkam w Warszawie,
tylko jakieś 400 km w Gdańsku,więc nie mam możliwości. Trudno.
POzdr i lece dalej pracować,
pa

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,5073764,5073764,sierpniowe_maluszki_2002.html


Temat: Oszczędzać i mieć dzieci-czy to jest możliwe;-)?
Żabeczka, troszkę brak Ci samokontroli, nie sądzisz? Najpierw
krytykujesz kulki i teatr dla dziecka, a chwilę później sama
rozpisujesz się o salach zabaw, kinach, basenach…
Masz rację, czterolatek to nie sześciolatek i jeszcze nie wiesz, co
Cię czeka.
Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w Warszawie 30 zł za dziecięce
strzyżenie to nic nadzwyczajnego, ja płacę tyle w osiedlowym
zakładziku, który zalicza się do tych tańszych. I muszę obciąć
dziecku włosy raz w miesiącu, bo bardzo szybko rosną i są gęste.
Co do słodyczy, na etapie przedszkola dają się w zupełności
opanować. Ale w szkole jest już coś takiego jak SKLEPIK, a w nim
sam szajs: cukierki, żelki, chipsy… I wszystkie dzieci mają
kieszonkowe, więc trudno wytłumaczyć własnemu, że ma być odmieńcem i
nie dać tych 2 zł. To taka samonakręcająca się paranoja. Potem
młody chce, żeby po szkole kupić mu kolejną paczkę toksycznych
chrupek, bo są tam jakieś kapsle. Pewnie, że nie spełniam wszystkich
żądań, ale nie potrafię oprzeć się w 100% wszystkim.
Kino 3D dla 6-latka też Cię dziwi? To jednak atrakcja, a takich
filmów jest niewiele. Dwa dni temu byliśmy na „Epoce lodowcowej” i
za bilety w multipleksie zapłaciłam 54 zł. W tym przypadku akurat
wolałabym wersję mono, ale takiej to kino nie wyświetlało
Za godzinę na basenie (ja + on) też muszę zapłacić 37 zł, licząc
czas od przekroczenia bramki, a nie za samo pływanie.
Komórka? Owszem, u nas dzieci je mają. Aparaty są stare, ale co
miesiąc pre-paida doładować trzeba, żeby był aktywny. Po co? Bo
koledzy mają (a koledzy wcale nie muszą być równolatkami… , a poza
tym, kiedy pójdzie do kolegi, to łatwo mogę go ściągnąć do domu np.
na obiad. To taki rodzaj smyczy.
Dziecko kosztuje, nie da się ukryć. To jest skarbonka bez dna – ile
by się nie wrzuciło, to nigdy nie będzie miała dość. Wakacje, rower,
meble, książki, ubrania, zajęcia sportowe, komputer, gry, buty….
Konia z rzędem temu, kto potrafi przy dziecku oszczędzać. No, chyba
że na głowę w rodzinie są trzy średnie krajowe

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20012,97481834,97481834,Oszczedzac_i_miec_dzieci_czy_to_jest_mozliwe_.html


Temat: Oszczędzać i mieć dzieci-czy to jest możliwe;-)?
My płacimy 15-20 zł za fryzjera w Warszawie.

Pominę milczeniem wydatki niekoniecznie potrzebne, jak np. to, że
kupiłam córce i synkowi buty Ecco na lato, kosztowały 119 i 104 zł
(ale kto miał Ecco to wie, jaka to wygoda, zresztą moje dzieci
zupełnie inaczej w takich butach biegają. W przyszłym roku połowę
sumy odzyskam na allegro). Pomijam też wszelkie kulki, place zabaw,
lody itp - bo na tym można oszczędzić. Jak nie mam pieniędzy, to nie
mam, mówię "nie" i koniec, idziemy dalej. Pomijam fryzjera (można
samemu), ciuchy dla dzieci (w second handach kosztują grosze), ale
kilku spraw pominąć nie można.

Mianowicie: zdrowie dziecka i opieka nad nim. Wiadomo, że można
korzystać z bezpłatnej służby zdrowia. Ale gdy dziecku pediatra np.
wysłucha szmer w sercu i ma podejrzenie, że to coś groźnego, to
raczej nie będziemy czekać kilku tygodni na bezpłatne echo serca? To
hipotetyczna sytuacja, a z dziećmi może być takich mnóstwo -
problemy np. z napletkiem, z alergią, z zapaleniem ucha, jakieś
poważniejsze choroby - często zdarza się, że lekarz już nie
przyjmuje, dziecko ma gorączkę 40 st. i płacze - cóż zrobić, wzywamy
lekarza, rezerwujemy wizytę w prywatnej klinice itp. No i sprawa
leków - w tym miesiącu moje dzieci były/są chore, nic poważnego, ale
katar, kaszel - mają brać Pulneo (tańszy odpowiednik Eurespalu, ale
tak czy siak kilkanaście zł), Zyrtec albo Clemastinum, Sinecod,
Diphergan, jakieś krople do nosa, witaminy - i 100 zł pęka. Każdy
atybiotyk - i kasa leci jak szalona, bo przy dwójce dzieci Lakcid za
12 zł starcza na 2,5 dnia. Wiem, pewnie "rozsądni" stwierdzą, że
można taniej leczyć, mniej leków dawać, ale trudno oszczędzać, kiedy
dziecko jest chore, naprawdę.

No i kolejna rzecz nie do przejścia - opieka nad dzieckiem. Jak nie
ma się babci/mamy/teściowej, która zajmie się dzieckiem, to 50-75%
pensji idzie na nianię. Żłobek to dużo mniejszy koszt, ale dostępny
jest dla nielicznych, no i trzeba doliczyć koszty chorowania.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20012,97481834,97481834,Oszczedzac_i_miec_dzieci_czy_to_jest_mozliwe_.html




Szablon by Sliffka (© Internet to potęga ÂŤ Obserwuję, myślę, piszę – serwis Goldenrose)