Internet to potęga « Obserwuję, myślę, piszę – serwis Goldenrose

Temat: nowy pomysł menisu?
Do Majki :-)
Mimo wszystko uważam, że dwa większe licea stwarzają więcej możliwiości
ułożenia sensownej oferty dla uczniów niż trzy mniejsze. Pamiętasz,
rozmawialiśmy kiedyś o problemie Twojej znakomitej szkoły, której miejscy
włodarze obcięli limity na zasadzie "wszystkim po równo"? Wtedy Cię to
martwiło. Czy gdyby nie było administracyjnych limitów, to mielibyście problemy
z naborem do klas, które zapełniłyby te sale, o które obawiasz się, że będą
stały puste? Jakoś trudno mi w to uwierzyć znając pozycję Twojej szkoły w
ogólnopolskich rankingach. Problem z zapełnieniem klas powinny mieć szkoły
słabe. Jeśli jest to problem duży, to ich mury powinny zacząć służyć
samodzielnym dobrym gimnazjom. W Warszawie są licea mające po 30 chętnych na
jedno miejsce w klasie i są takie, gdzie jest ledwie jeden chętny w ramach
trzeciego wyboru. Czy nie szkoda, że wielu dobrych kandydatów odejdzie z tych
dobrych szkół z kwitkiem i trafią w jakieś przypadkowe miejsca? Czy gimnazja
przy dobrych liceach utworzone w 2001 roku w walce o nauczycielskie przetrwanie
(przypominam, że w tym jednym roku nie było rekrutacji do szkół średnich) nie
powinny jednak ustąpić miejsca tym tysiącom chętnych do nauki w dobrych, a nie
w kiepskich liceach?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,13284374,13284374,nowy_pomysl_menisu_.html
Temat: Nowy pomysł MEN - łączmy gimnazja z liceami
Nowy pomysł MEN - łączmy
gimnazja z liceami
Kolejne uproszczenie interpretacji wyników - lepsze wyniki na maturze, bo do
tych szkół chodzi wyselekcjonowana młodzież. Poza tym czy to prawdziwe
statystyki. Przykład 2 szkół w
Warszawie:LO Czackiego - bez
gimnazjum zawsze w
pierwszej dziesiątce, a nawet piątce i LO Schumana z
gimnazjum - w ogonie
rankingów. Poza tym nie wiem jak ministerstwo zrealizuje ten pomysł
technicznie. Czekam kiedy nauczyciele będą mogli spokojnie pracować, a
uczniowie przestaną być poddawani doświadczeniom urzędników.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,105866498,105866498,Nowy_pomysl_MEN_laczmy_gimnazja_z_liceami.html
Temat: Twarda. Szkoła dobra czy nie??
Jeśli chodzi o
gimnazja, które nie muszą przyjmować osób z rejonu, to n.p.
gimnazjum przy LO im. Reytana na Mokotowie. "
Gimnazjum jest szkołą publiczną,
przyjmuje uczniów z całej
Warszawy, ale wcześniej poddaje ich selekcji" - jak
wyczytałam gdzieś na tej stronie. I nie wiem, czy
ranking dużo mówi, ale bądź
co bądź jesteśmy siódmi w
Warszawie. I tak jak Twardziel słyszałam, że przed
nami są same
gimnazja nierejonowe. Uważam, że jest to wynik przede wszystkim
uczniów, ale nie tylko. Jest to też wynik nauczycieli, którzy przygotowali ich
do tego egzaminu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,13458947,13458947,Twarda_Szkola_dobra_czy_nie_.html
Temat: Gimnazjum na Ochocie w W-wie
hmmm... Andrzej? Ja również chodzę do XIV LO (i też chodziłam na Twardą), ale o
gimnazjum nr 13 nigdy nie słyszałam najlepszych opini (a mieszkam na Ochocie),
chociaż też nie bardzo złych. Słyszałam, że jest to przeciętne
gimnazjum o
przeciętnym poziomie, a dodatkowo nie lubiące przyjmować osób z poza rejonu.
Wydaje mi się, że to
gimnazjum swoją popularność zawdzięcza LO, ale właściwie te
szkoły praktycznie prawie nie mają ze sobą nic wspólnego. A jeśli chodzi o
zalety tego
gimnazjum, to z pewnością będzie to klasa matematyczna, która
niestety jest prowadzona tylko raz na 3 lata.
Moja siostra (obecnie w Staszicu :)) chodziła do
gimnazjum nr 14 na Barskiej i
była bardzo zadowolona. Poziom jest różny w zależności od klas. W zwykłych
klasach jest niski (i nie radzę), ale w klasach profilowanych jest porządny. W
rankingu gimnazjów pod względem olimpijczyków ta szkoła była 11 w
Warszawie,
Nowowiejska była 8.
To tak mniej więcej to, co wiem. Niestety o innych ochockich
gimnazjach prawie
nic nie wiem.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,21568328,21568328,Gimnazjum_na_Ochocie_w_W_wie.html
Temat: Gimnazjum w Warszawie- ranking
Gimnazjum w
Warszawie-
rankingMój syn w tym roku kończy podstawówkę (
Warszawa - Ursynów). Do końca
kwietnia trzeba złożyć papiery do
gimnazjum i tu problem. Nie mamy
znajomych ze starszymi dziećmi i nie wiem jak znaleźć jakieś
sensowne państwowe gimniazjum. Mamy już jakieś wstępne pomysły ale
chciałabym zobaczyć jakieś porównanie szkół. Chodzi o taką, gdzie
będzie mógł dalej rozwijać swoje matematyczno-informatyczne
zainteresowania. Na różnych stronach internesotwych są
rankingi
liceów, natomiast nie znalazłam
rankingu dotyczącego
gimnazjów. Może
któraś z Was jest na podobnym etapie? Podpowiecie gdzie szukać?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,86228,93165817,93165817,Gimnazjum_w_Warszawie_ranking.html
Temat: kiedy radni zajmą się ursusem ???????
Chyba pierwszy krok został zrobiony.
Gimnazjum z Konińskiej i LO zostaną
przeniesione do jednego budynku na Dzieci
Warszawy, a dzięki temu SP14
powiększy swoją przestrzeń życiową. I chwała za to (nie piszę komu...), bo mam
dziecko w tej podstawówce. Był dramat lokalowy. Z planowych zajęć dzieciaki z
klas 1-3 wracały o 17tej!!! Żadnych szans na wf na sali gimnastycznej , tylko z
innymi klasami na korytarzu. A w tym roku ma być jeszcze więcej klas pierwszych
niż było dotąd.
Nasi radni zapomnieli, co potrzebne jest dzielnicy, w której buduje się dużo
mieszkań, a nie biurowców. W tej chwili brakuje żłobków, przedszkoli,
podstawówek,
gimnazjów (nie wiem, czy szkół ponadgimnazjalnych; czytałam, że w
ostatnim
rankingu liceów warszawskich "Kruczek" zamyka listę). Trzeba zapewnić
dzieciakom i młodzieży możliwość spędzania popołudni poza domem. O takich
sprawach się zapomina. O ludziach!!!
Ale, może będzie lepiej i zamiast wywozić drugie dziecko do podstawówki koło
mojej pracy (bo tam jest nauka na jedną zmianę), pójdzie do ursusowskiej szkoły?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,298,57598771,57598771,kiedy_radni_zajma_sie_ursusem_.html
Temat: Batory i Poniatówka dobiegają setki
Mówimy o liceach!
Gimnazja nie mają ogólnopolskiego
rankingu!
Gimnazjum przy Batorym bylo pierwsze co najwyżej w
Warszawie i to tylko w kategorii wyników egzaminów bo już w
konkursach przedmiotowych jest wiele lepszych szkól!W ostatnim
ogólnopolskim
rankingu "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw" Batory jest
na 70-tej pozycji!!!
Tak,że sam się musisz uczyć, obserwatorze!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,752,86108622,86108622,Batory_i_Poniatowka_dobiegaja_setki.html
Temat: jak myślicie ?
znam wszystkie. Sam ukończyłem nie tak dawno Domeyke. Jeżeli miałbym coś polecać
to zdecydowanie właśnie domeyke albo
gimnazjum przy liceum witkacego (czyli
Gimnazjum im. Czartoryskiego). To drugie ma niewątpliwie niższy poziom, większy
luz, mniejszy stres. Domeyko natomiast jest dosyć wymagający jednak większość
ludzi tam to ludzie po prostu zdolni, którzy nie uczą się koniecznie bardzo
dużo. W szkole jest wielu dobrych nauczycielu, jak równierz słabsi. Dyrekcja
jest dosyć dziwna, a najbardziej przeraza czasem podejscie do ucznia jak do
nabijacza pozycjy w
rankingach gimnazjów. W moim roczniku panowała świetna
atmosfera i naprawdę cieszę się, że chodziłem do tej szkoły. Zdecydowana
większość ludzi poszła do liceów z pierwszej 15 w
Warszawie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,53157391,53157391,jak_myslicie_.html
Temat: Gimnazja w Poznaniu
Gimnazja w Poznaniu
Skoro pojawił się już podobny wątek dotyczący
Warszawy to postanowiłam zapytać
o Poznań. Pytałam na lokalnym forum ale zamiast odpowiedzi wywiązała się
polemika o
rankingach.
Czy ktoś ma złe lub dobre doświaczenia z
gimnazjum w Poznaniu? Córka teraz
pójdzie do 6 klasy i mamy dylemat co dalej. Nie jest super asem klasowym ale
gimnazjum rejonowe jest baaardzo kiepściutkie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,97298518,97298518,Gimnazja_w_Poznaniu.html
Temat: Twarda. Szkoła dobra czy nie??
Też jestem uczniem
Gimnazjum nr 42, częstokroć zwanego Na Twardej, Gnatem etc.
i całkowicie nie zgadzam się z powyższymi opiniami. Zechciejcie zauważyć, że
Twarda jest 7 wśród
gimnazjów warszawkich, w tym 6
gimnazjów lepszych od
Twardej są szkołami nie rejonowymi. Zawsze, w każdej szkole i sytuacji łatwiej
jest nauczyć czegoś ucznia dobrego lub ambitnego. Mam swoje zdanie na temat
nauczycieli Gnata jednakoż wielu z nich cenię jako wspaniałych fachowców. Jeśli
chcesz przykładu to może nim być moja nauczycielka języka polskiego-Anna
Rudnicka. Inną taką osobą może być pani Joanna Nowak, fantastyczna anglistka.
Wyciąganie średniej? Kpina. Starałem się z wielu przedmiotów o wyższą ocenę
jednakoż w większości się nie udało. A egzamin pokazuje różnicę pomiędzy
leniami i kompletnymi nierobami, a osobami ambitnymi. Pierwszego dnia pierwszej
klasy podejmowaliśmy decyzję: ostro zakuwamy, na pół gwizdka lub dobrze się
bawimy. Faktem jest, że
rankingi są kompletną bzdurą, w większości są tworzone
w sposób wręcz kretyński. Teoretycznie
ranking tworzony na podstawie egzaminu
powinien być najrzetelniejszy. Jednak trzeba zwrócić uwagę także na liczbę
uczniów oraz to czy są z konkursu świadectw czy też nie. Twarda nidgy nie
dorówna
gimnazjum przy Batorym ponieważ uczy się tam sama wyselekcjonowana
młodzież, tak samo mamy małe szanse ze szkołami społecznymi i prywatnymi, nie
jest sztuką uczyć 7 uczniów. W Gnacie mamy jedną klasę z konkursu, klasę D -
niemiecko-języczną. W innych klasach zaledwie jedna trzecia uczniów jest spoza
rejonu. Nasz Dyr jest osobą bardzo zaradną i pomysłową, więc od przyszłego roku
będzie jeszcze jedna klasa z konkursu - matematyczna. Uważam, że wyniki nie są
porażką Tj lecz potwirdzeniem jej pozycji.
Średnia dla
Warszawy - 62 punkty
Średnia dla Śródmieścia - 66 punktów
Średnia dla Twardej - 76 punktów
Liczby mówią same za siebie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,13458947,13458947,Twarda_Szkola_dobra_czy_nie_.html
Temat: gimanzja w Warszawie - ranking
gimanzja w
Warszawie -
ranking Czy znacie jakis
ranking gimnazjow warszawskich ?
Szukam
gimnazjum dla corki. Najchetniej Srodmiescie,
Zoliborz, lub bliska Wola
Na co trzeba zwrocic uwage ?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,22142095,22142095,gimanzja_w_Warszawie_ranking.html
Temat: Rankingi
Jestem gorącym zwolennikiem
rankingów - oczywiście łątwo mi to mówić w
sytuacji, gdy liceum którym kieruję jest od kilku lat w ścisłej warszwskiej
czołówce. W przypadku liceów sprawa jest stosunkowo prosta - podstawą
rankingu
są wyniki rekrutacji na bezpłątne wyższe studia. Trzeba pamiętać, że licea nie
są rejonowe, kandydaci mają pełną swobodę wyboru, a do tych lepszych liceów
dostają sie lepsi kandydaci.
W przypadku szkół podstawowych i
gimnazjów (mam na myśli szkoły publiczne)
sytuacja wyglada zupełnie inaczej - jest rejonizacja. Rejony są bardzo różne,
nawet w tej samej dzielnicy bywa, że po dwóch stronach ulicy w dwóch różnych
rejonach szkolnych mieszkają zupełnie różni ludzie (poziom wykstałcenia,
sytuacja finansowa itp). Dlatego porównywanie samej "jakości produktu"
(przeprasza za żargon) bez patrzenia na "jakość wsadu" (przepraszam) może
prowadzić do zupełnie nieadekwatnych wyników.
Wydaje się, że jedynym wyjściem jest pomiar "wartości dodanej" przez szkołę,
co wymagałoby zestawienia wyników egzaminu kończącego poprzedni etap edukacji
z wynikami egzaminu kończącego dany etap dla uczniów danej szkoły (np dla
gimnazjum byłoby to zestawienie wyników sparwdzianu na koniec szkoły
podstawowej i pisanego po trzech latach przez tych szmych uczniów egzaminu
gimnazjalnego). Wtedy mogłoby się okazać, że są szkoły o olbrzymiej "wartości
dodanej", które startują ze stosunkowo niskiego pułapu. To w takich szkołąch
najciężej przcują nauczyciele.
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Mirowski
dyrektor LXVII LO
Warszawa
Ps. są tylko dwa problemy:
1. Kto miałby to robić ?
2. Co wynikałoby z takich pomiarów dla szkoły?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,541,6305388,6305388,Rankingi.html
Temat: Rankingi
Z zainteresowaniem przeczytałam wszystkie wypowiedzi na temat
rankingu szkół
podstawowych i
gimnazjów. Zwrócić jednak chciałabym uwagę na fakt, że
rankingi
takie mogą wprowadzic w błąd. Jestem rodzicem dziecka, które własnie kończy
uznawane za jedno z najlepszych w swojej dzielnicy
gimnazjów . Potwierdzają to
wyniki ubiegłorocznych egzaminow
gimnazjalnych. Wydawać by sie mogło, że moje
dziecko ma więc lepszy start do dobrych liceów w
Warszawie. Niestety tak nie
jest. Poza wynikami z egzaminu gimnazjalnego o przyjęciu do liceum decydują
bowiem oceny na swiadectwie z 4 przedmiotów. W szkole zaś do której chodzi moje
dziecko jest niepisana, generalna zasada, że zarówno w ciągu roku szkolnego jak
i na koniec roku nie stawia się uczniom 6 (mimo iż statut stanowi inaczej),
chyba że jest ono conajmniej laureatem konkursu przedmiotowego z tego
przedmiotu. Tlumaczone jest to koniecznoscią ciągłego podnoszenia dzieciom
poprzeczki. Efekt jest prosty do obliczenia.Róznica w liczbie punktów miedzy 6
a 5 z kazdego przedmiotu jest czteropunktowa. Czyli moje dziecko, mimo iż uczy
sie bardzo dobrze może osiągnąć z większości tych przedmiotów co najwyżej 5. W
skrajnych przypadkach oznacza to stratę już na samym początku 16 punktów w
stosunków do dzieci, które chodzą do mniej renomowanych szkół, które jednak na
koniec
gimnazjum stawiają swoim uczniom 6. Efekt jest taki, że moje dziecko
prawdopodobnie nie dostanie się do renomowanego liceum, a dostanie się do niego
dziecko, które chodziło do normalnego
gimnazjum i bedzie mialo na swiadectwie z
odpowiednich przedmiotów 6 niezaleznie od tego ile jest ta szóstka warta.
Przed wyborem renomowanego
gimnazjum proszę się więc dobrze zastanowić i
zasięgnąć głębszych informacji najlepiej od innych rodziców.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,541,6305388,6305388,Rankingi.html
Temat: Szkola Podstawowa Waldorfoska na Zytniej
I należy chyba zdecydowanie zamknąć temat. Nie czytałam jeszcze większych bzdur! Przed
gimnazjum waldorfskim byłam w wielu "zwykłych" podstawówkach i
gimnazjach na woli po których biegali podchmieleni nauczyciele czy "naspidowane" 14latki. Przed lekcją matematyki żeńska częśc klasy rzygała ze strachu, a pani dyrektor co trzy dni organizowała mitingi by oskarzyć kogoś o kradzież albo pobicie. W szkole waldorfskiej dzieci są normalne,otwarte, ośmiolatek nie rzuci we mnie wiązanką przekleńst a nauczycieli nikt się nie boi. (raczej w grę wchodzi szacunek, takie słówko które wraz ze słowem nauczyciel żadko idzie w parze.) I to nie ze względu na ich domniemany brak kompetencji czy lekkie traktowanie przedmiotu, ale dlatego, że atmosfera tworzona przez nich jest miła i przyjazna. Po prostu. Nie chce gloryfikować tej szkoły, ale w porównaniu z innymi wypada naprawde wspaniale! Nie ma jej
rankingach? tym lepiej! Nie trafią tam nienormalne dzieci nienormalnych rodziców, którzy pragna swa pocieche jak najszybciej wyprowadzić "na ludzi" czyli wepchnąć w wyścig szczurów...nie chce mi się doprawdy tego wyliczać. Taka jest
Warszawa, a szkoła waldorfska daję możliwość zapomnienia, że jest się w tym przeklętym mieście, i że istnieje coś poza szaleństwem edukacyjnym. Podtrzymuje min. podstawowe wartości... Dodatkowo obecni w tej dyskusjii w większości opierają się na źródłach internetowych, które sa niewiarygodne. Skoro macie tak wiele do powiedzenia o miejscu, w którym nie byliście (to chyba taka tendencja ogólna) to może się powieście. Albo przyjdźcie na jakieś zajęcia, popytajcie dzieci co o tym sądzą, albo ich rodziców. To takie proste! No ale przecież "inwektywą żywą" łatwiej chlustać niż mysleć.
adieu
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,290,38407687,38407687,Szkola_Podstawowa_Waldorfoska_na_Zytniej.html