Internet to potęga « Obserwuję, myślę, piszę – serwis Goldenrose

Temat: Ariel Toaff o mordach rytualnych
Zbyszek Tuznik <zb_tuz@poczta.onet.plnapisał(a):


Ale oczywiscie chetnie poznam panstwa/wasze argumenty/poglady na te
sprawe - o ile oczywiscie zechca sie panstwo/zechcecie sie nimi podzielic.


W internecie nie brak informacjii o różnych
współczesnych wyznawcach kultu picia krwii:
http://nk.wwt.pl/nk/glowna.php?site=symbol
http://nk.wwt.pl/nk/glowna.php?site=wprost
''Internetowe wampiry swoje praktyki uzasadniają argumentami
filozoficzno-religijnymi. Nie brakuje wypisów z kabały,
ksiąg ezoterycznych czy poradników okultystycznych.
Uważają, że spożywając krew, zyskują tajemna wiedzę, energię duchowa,
wybijają się ponad przeciętność, przemieniają w nadludzi.
Przejmują najlepsze cechy swojej ofiary.''

Takich odmieńców zapewne było duzo i w dawnych
czasach. Zapewne w róznych kręgach.
Wszelkie jednak uogólnienia są krzywdzące.
Wszak o księżach katolickich złośliwi
lub nie wtajemniczeni w temat mogli by powiedzieć,
że piją krew i jedzą ciało w czasie mszy.

Pozdrawiam WM


Źródło: topranking.pl/1832/ariel,toaff,o,mordach,rytualnych.php


Temat: mam problem
Moja candida kazala mi wstawac w nocy o 2-3 godz.i zjadac cos slodkiego.
Musiala byc to kanapka z dżemem, potem wymyslila ciasto z owocami, ktore
namiętnie pieklam. Oblęd. W pewnym okresie czulam, ze ktos mna dyryguje, wbrew
mojej woli.
Zerwalam prawie wszystkie kontakty towarzyskie, w tym z moją siostrą, którą
kojarzylam z wampirem energetycznym. Lecze sie prawie rok, dzisiaj mogę
powiedzieć, że jestem sobą i te koszmary juz sie skonczyly. Ale pracowalam na to
bardzo ciężko - ok.3 godz. dziennie w internecie + kilkadziesiat przeczytanych
ksiązek, testowanie na sobie produktów,ustalanie metod leczenia, itd. Jednym
slowem oplacilo się - jestem innym czlowiekiem. Dodam, że moimi lekarzami sa:
Artur i Andrzej Janus oraz forumowicze - jestem im bardzo wdzięczna za dobre
rady.Mysle Butrym, że trzeba powiedziec glosno DOŚĆ i popracowac nad sobą.
Twoim pierwszym sukcesem jest to, że znalazles to forum i wiesz co oznacza
Candida.
Pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30155,36417049,36417049,mam_problem.html


Temat: Małysz trzynasty w serii próbnej w Oslo
ja chyba rozumiem ;)
Od dłuższego czasu czytam zażarte dyskusje na forum GW dotyczące skoków narciarskich, ze szczególnym naciskiem na osiągnięcia polskich skoczków. Nie zabierałem dotąd głosu z dwóch powodów:

1. Wolę narciarstwo zjazdowe
2. Włączając się, stracił bym zabawę płynącą z obserwacji ;)

... a obserwacje są niebywale pouczające. Obywatel o wiele mówiącym nicku "Schuja" dowartościowuje się niewątpliwie przebywając na polskich forach internetowych. Czerpie również niekłamaną radość z prowokowania fanów Adama Małysza swoimi niewybrednymi komentarzami. Takich ludzi nazywa się czasem "wampirami energetycznymi", bo "wysysają" z ludzi energię doprowadzając ich do szewskiej pasji. Schuja wkazuje się nawet pewnymi oznakami nabytej niegdyś (zapewne w wielkich bólach i cierpieniu) pewnej dozy inteligencji. Co prawda jestt to poziom nastolatka, ale jednak. Zastanawia mnie czy Schuja jest jednorazowym wybrykiem natury, czy też jest to cecha dziedziczona genetycznie. Dla osób inteligentnych Schuja może być materiałem do ćwiczenia logiki, ale proszę Was - nie angażujcie się w dyskusje z nim zbyt emocjonalnie, bo nie warto. Droga @ - Schuja nie jest w stanie docenić Twojego poczucia humoru, to dla niego równie niedostępne jak dla wróbla loty w stratosferze ;)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,31,21614004,21614004,Malysz_trzynasty_w_serii_probnej_w_Oslo.html


Temat: Czy to jest zaufanie?

Marcin . napisał(a):


| Pragnę Ci Marcinie _ kropka zwrócić uwagę, że taka jest natura grup
| dyskusyjnych, że każdy na nich jest gospodarzem, sterem, okrętem. Mając na
| myśli to, że każdy, nawet najmniej udzielający się grupowicz, przyczynia
| się do klimatu na niej panującego. Ty również.

  Nie, natura grup dyskusyjnych jest taka, że istnieje trzon grupy, ludzi
 związanych ze sobą nicią sympatii (lub mocniejszą dratwą, w przypadku
 znajomości w realu). Sympatii, która sprawia, że każda praktycznie grupa,
 jest w pewnym stopniu hermetycznym środowiskiem, solidaryzującym się, etc.
 Taka jest natura tej grupy dyskusyjnej (i nie tylko zapewne), wiem o tym,
 ale to nie znaczy, że musi mi się to podobać.
 Gdy widzę takie wojowania jak w tym przypadku z Mają... to zdecydowanie
 mi się to nie podoba.

| jeśli już to uwaga, że również spod Twoich palców mogłoby od czasu do
| czasu spłynąć coś innego niż sarki i narzekania. Tylko od czasu do czasu
| :3

Ale przeszkadza Ci to? :)
Mogę napisać tak samo: spod Twoich
palców mogłoby od czasu do czasu spłynąć coś innego niż sarki i
narzekania na temat moich narzekań :)


I tutaj Marcinie ukazałeś całe sedno grup dyskusyjnych. Brawo!:)
Zawsze ktoś musi stać się ofiarą napaści, inaczej grupa nie
miałaby czym/kim się "żywić". To takie internetowe "wampiry
energetyczne". A im ktoś więcej prawdy wyjawi na temat grupy, tym mu
się bardziej oberwie. I jak poruszy niewłaściwy temat - też
oberwie. I jak nadepnie komuś na odcsik - też oberwie. Takie życie.
Nie ma co się na to spalać:), tylko nadal pozostać sobą.

Pozdrawiam,
Maja


Źródło: topranking.pl/1094/czy,to,jest,zaufanie.php


Temat: Wampiry energetyczne??? POMOCY
wyjaśniła się w międzyczasie sprawa inicjatora tematu który to nadesłał do
mnie relację co się tam dzieje otóż cytuje tu jego list :

Dziękuje za odpowiedz i pomoc .Tak właściwie to sa dwie osoby matka(56 lat)
i córka(28 lat) mieszkają razem i od jakiegoś czasu interesowały sie
magią,ezoteryka,tarotem ,wahadełkiem i takimi  tam .Zamawiały różne takie
rzeczy książki,karty wahadełka w sklepach ezoterycznych w internecie. Objawy
twierdza ze sa słabe ,nie mogą chodzić ,zmęczenie ,matka twierdzi ze widzi
jakieś robale i ze maja podłączenia energetyczne.Od 3-4 lat przebąkiwały ze
to jakieś duchy i różne tam ale od czasu gdy sie przeprowadziły ze wsi do
miasta 2 lata temu był spokój wcześniej nawet były u jakiejś wróżki .Ale
teraz od jakiegoś miesiąca może dwóch to sie nasiliło z ukierunkowaniem na
wampiry energetyczne.Sprawa posunęła sie tak daleko ze druga córka tej pani
stwierdziła ze jej dzieci jedno 3 a drugie 5 lat maja na twarzy pajączki
energetyczne na twarzy.Matka i córka te które wymieniłem na początku kazały
odprawiać jakieś czary z płótnem nitka jedwabna i jeszcze jakieś rzeczny a
potem to zakopać w lesie,ale to nie koniec znalazły sobie ludzi i
stwierdziły ze to oni sa tymi wampirami i zaczęły wysyłać do nich smsy i
chyba listy.Twierdza ze nikt im nie może pomóc.Starsza pani kiedyś chodziła
co niedziele do kościoła a czasem i w tygodniu a teraz tylko okazjonalnie
ale w domu odmawia różaniec i słucha kazań papieskich a jej córka ta która z
nią mieszka od zawsze chodziła tylko od świętą (kościół rzymsko katolicki).
Boimy sie ze one popadły w jakaś paranoje  naczytały sie i skleciły sobie
fakty w całość i uwierzyły w to. Twierdza ze nikt im nie może pomóc.
A jeśli to naprawdę prawda to gdzie szukać pomocy co robić żeby je z tego
wyciągnąć.Dziękuję z kontakt proszę o pomoc i pozdrawiam serdecznie.


Źródło: topranking.pl/1588/wampiry,energetyczne,pomocy.php


Temat: myslicie ze ktos moze wysylac zla energie ??
poczytaj trochę w internecie na ten temat (wampiry
energetyczne ,klątwy, itd.) a w szczególności poszukaj informacji
nt. zakładania ochron. Polecam strone www.antylicho.pl - bardzo dużo
fajnych i ciekawych artykułów! W razie czego służę pomocą.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,83958411,83958411,myslicie_ze_ktos_moze_wysylac_zla_energie_.html


Temat: o czym myslec,co robic?
o czym myslec,co robic?
Ktos znajomy powiedzialby o mnie doslownie:wesola,zarazajaca optymizmem,usmiechnieta,fajna dziewczyna,ktora nie ma problemow z nawiazaniem kontaktow...tak jest z pozoru i mimo wszytsko chce te pozory stwarzac.Moze nie do konca jest to nieprawda.Umiem cieszyc sie z zycia,ale polega to tylko na radosci,usmiechu i zabawie...ja szukam czegos innego.
Studiuje.Codziennie robie to samo: ide na uczelnie,ogarnia mnie strach przed jakakolwiek porazka intelektualna-decyduje sie nie isc na zajecia,wracam do akademika,siadam do komputera i tak spedzam reszte dnia.Czasami ktos wpadnie na herbate,porozmawia,czasami ja wyjde na samotny spacer...Codziennie to samo,nuda,pragnienie zrobienia czegos czego nigdy nie zrobilam,jakiejkolwiek zmiany w zyciu,wyrzuty ze potrafie tylko marudzic nad soba...
Po przeczytaniu watkow na forum mam wrazenie ze spotkalam wampira energetycznego. Licze sie z jego kazdym zdaniem,mimo iz odbiega od mojego,robie to co podsuwa jako dobre.Nie spotykamy sie juz.Wszystko dziwnie sie skonczylo,teraz pozostaje jedynie kontakt internetowy,mimo iz mieszkamy obok siebie.
Szukam winy w sobie.Codziennie zadaje sobie pytanie,co zrobilam nie tak,po co probuje sie zmienic dla osoby,z ktora nigdy nie bede...Ta 3-miesieczna znajomosc wplywa na mnie destrukcyjnie: przygaslam,znajomi dziwia sie moim dziwnym humorom,smutkowi,tlumacze to ciezka sytuacja na studiach,choc wcale tak nie jest.Nie zwierzam sie jak zawsze siostrze,boje sie jej krytyki,jej suchego spojrzenia na moje zycie,ze jestem glupia i stwarzam sobie tylko problemy.Dwa razy wpadlam we wielka furie,rzucajac przedmiotami,placzac i wypominajac wszytskich facetow na ktorych mi zalezalo.Wtedy sie przestraszylam,ze jednak moja rownowaga zostala zachwiana i jestem pewna,ze to przez niego.
Nie chce konczyc tej znajomosci,nie chce sie bronic przed nim jako wampirem energetycznym.Szukam mojej utraconej rownowagi psychicznej i duchowej.Chce spojrzec na swiat inaczej,chce czuc ze jestem jego czastka i cieszyc sie zyciem w inny sposob niz do tej pory.Chce zeby ludzie mowili nie jak zawsze: ale z ciebie glupol,tylko ze jestem pogodna,radosna osoba,ktora wszedzie rozsyla ten moj jak na razie pozorny optymizm.
Dlatego prosze o rade,co zmienic w zyciu,by stalo sie ono ciekawe.Jak zaczac wierzyc w siebie,stanac naprzeciwko dziwnym myslom,problemom, moc rozmawiac o sobie z ta osoba na ktorej mi zalezy. Czuje,ze jestem stworzona do rozmyslan nad urokiem zwyklej biedronki,tylko nie wiem jak zaczac...

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25670,34374973,34374973,o_czym_myslec_co_robic_.html


Temat: Wysysanie na ekranie - spoilery
 Demon      internetowy    <monkb@poczta.onet.pl   napisał    wiadomość
 news:7b3e.00002559.3c0fb83f@newsgate.onet.pl:


a bliski przecież współpracownik Murnaua  Albin Grau (Udo Kier)
wydawał mi się być Żydem.


 :-0


Jedankże wszystkie te dywagacje są rzeczywiście sobie- a-muzom,
najistoniejsze oczywiście wydaje się być znaczenie symboliczne dla
widza współczesnego.


 "Susnie prawicie panocku, susnie ..." ;


    Dokładnie tak. Ale to właśnie jest IMO dehumanizacja skrajna -
    idea staje się ważniejsza niż człowiek.


 W  tym  sensie  -  oczywiście się zgadzam. Osobiście miałem na myśli trochę
 inny  sens "dehumanizacji" - utratę człowieczeństwa "na rzecz" stawania się
 częścią    jestestwa   bezczasowego  (Orlok).  Gdyby  trzymać  się  twojego
 określenia,  to można pokusić się o analogię, iż to idea (tu: dzieło sztuki
 filmowej) "wysysa" energię z reżysera (:


Gdyby ten film miał kosztować życie narody, pewnie Murnau-Twórca gotów
byłby na ich poświęcenie ;). Jeśli w miejsce Kina podstawimy Naród,
Partię, czy Dowolnie-Wielgachną-Sprawę uzyskujemy to co zawsze - stos
trupów i kupę nieszczęścia ;).


 Zgadza się. To wyraźnie widoczne.


Czyż Neron/Dowolny-Inny-Człowiek-z- Wielką-Wizją nie był Artystą? ;))).


 No  -  można  się  z  tego  uśmiać,  ale  w  tym filmie ma to dość dosłowne
 znaczenie:  Murnau  jest  Artystą  gotowym poświęcić życie ludzi dla swojej
 wizji    (miodzio:  najpierw  obłaskawianie  wampira  prezentami,  a  potem
 targowania   się,  kupczenie  -  kogo  wamiyż  może  zabić,  a  kogo  nie).


Ten element z lekka heideggerowskiego modelu konstytuowania
rzeczywistości/osoby zawsze budzi mój sprzeciw.


 Hmmm ... ("czy tu można się pokłócić?") :]


Zależnie od systemu
wartości ktoś/coś jest/istnieje gdy jest tak czy inaczej
dostrzeżone/obserwowane, więc nie ma problemu z eliminacją dużej
części ludzkości, świata czy czegokolwiek.


 To    prozaiczna  obserwacja,  ale  dla  takiego  wniosku  trzeba  by  użyć
 silniejszych założeń. No, ale to już off-topic ...


W tym filmie bardzo misie
(poza kwestiami relizacyjnymi, of korz) sposób pokazania wielkich
ludzkich pasji Murnaua i silnej odmienności (nieludzkości) Orlocka,
tak bardzo wzajemnie się uzupełniających.


 No to ja tylko mogę przyklasnąć.

Pozdrawiam, Krzysztof Kudłacik


Źródło: topranking.pl/1539/wysysanie,na,ekranie,spoilery.php




Szablon by Sliffka (© Internet to potęga ÂŤ Obserwuję, myślę, piszę – serwis Goldenrose)